Tales from the Borderlands okazało się porażką

Ze względu na niską sprzedaż, raczej nie spodziewajcie się kontynuacji.

bigboy177 @ 11:12 11.08.2017
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!
pc, ps3, xbox 360, inne, ps4, xbox one

Tales from the Borderlands to jedna z najwyżej ocenianych przez graczy gier opracowanych przez studio Telltale Games. Jak się jednak okazuje, deweloper postrzega przedsięwzięcie jako porażkę, co znaczy, że najprawdopodobniej nie otrzymamy nigdy kontynuacji.

Wieść na temat przyszłości cyklu dociera do nas bezpośrednio od deweloperów, którzy brali udział w Campo Santo Quarterly. Zdecydowanie najbardziej wylewny był Nick Herman, scenarzysta. Nie zostawił on praktycznie żadnej nadziei na to, że seria powróci.

Zgodnie z wypowiedzią Hermana, sprzedaż "nie była dobra", co znaczy, że wewnętrznie projekt "widziany jest jako porażka". Mimo że nie oznacza to, iż drugi sezon nie powstanie, szanse na to są raczej niewielkie. Głównie ze względu na to, że Telltale skupi się po prostu na tytułach bardziej rentownych.

Co ciekawe, twórcy chętnie zobaczyliby opracowane przez siebie postaci w głównym cyklu Borderlands. Jak wspomnieli, wręcz liczą na to, że choć część z nich trafi do Borderlands 3. Za przykład podano tutaj Fionę oraz Rhysa. Nie wiadomo jednak czy studio Gearbox cokolwiek z nimi zrobi.


Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosremik1976   @   11:49, 11.08.2017
Jak dla mnie gra jest świetna. Nawet bym powiedział, że bardziej mi przypadła do gustu niż sam Borderlands z uwagi na to, że ta gra miała treść fabularną, a postacie miały konkretną osobowość czego zabrakło w Borderlands. Tak po cichu mi się marzy, żeby kiedyś te dwie gry połączyły się w jeden produkt który by się wzajemnie uzupełniał. Szczerze mówiąc myślę , że wszystkie ich gry choć świetne to słabo się sprzedają, a to za sprawą formy w jakiej się ukazują. Sezony, oczekiwanie na odcinki jest moim zdaniem gównianym pomysłem na dobrą sprzedaż. Gdyby każda z ich gier była jednym kawałkiem to myślę, że mieliby zabójczą ilość sprzedawanych egzemplarzy. Ja bynajmniej nie jestem zwolennikiem gier pociętych na kawałki, które też zahaczają swoją formą o telewizyjne niekończące się opowieści. Ta forma ma taki tandetny posmak i chyba dlatego sprzedaż jest marna.