The Awesome Adventures of Captain Spirit (XBOXONE)

ObserwujMam (1)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (0)

Recenzja gry The Awesome Adventures of Captain Spirit (XBOXONE)


@ 18:58 29.06.2018
Mateusz "Materdea" Trochonowicz
Kofeiniarz, kokainiarz, kodeiniarz.

The Awesome Adventures of Captain Spirit zapowiedziano na początku miesiąca, a pod jego koniec został wydany. Jak sprawuje się darmowy prolog Life is Strange 2?

The Awesome Adventures of Captain Spirit dość nieoczekiwanie zostało zapowiedziane podczas konferencji firmy Microsoft na tegorocznych targach E3. Nieoczekiwanie, ponieważ od ludzi ze studia Dontnod Entertainment prędzej spodziewalibyśmy się pierwszych informacji o Life is Strange 2 niż nowego – choć nadal niewielkiego – projektu. Koniec końców i to dostaliśmy, łącznie z datą premiery pierwszego epizodu, więc nie powinienem narzekać.

I wcale tego nie robię, ponieważ The Awesome Adventures of Captain Spirit jest bardzo dobrym oraz intrygującym wstępem do wspomnianego wyżej Life of Strange 2! Ten jednoodcinkowy, darmowy prolog nie zdradza co prawda bohaterów mającego zadebiutować pod koniec września LiS 2, lecz pozwala na odczytanie klimatu, w który tym razem będą celowali deweloperzy. A jest on zbliżony do tego, czym kupili nas ludzie z Dontnod przy okazji „jedynki” – niezwykle kolorową (co nie znaczy wesołą!), rzewną oraz wzruszającą historią.

W grze wcielamy się w postać chłopca o imieniu Chris, wychowywanego przez samotnego ojca – czego by nie mówić, alkoholika i niezbyt dobrze spełniającego się w roli wychowanka dla 9-letniego, pełnego życia ucznia. W The Awesome Adventures of Captain Spirit możemy przeżyć właśnie taki jeden niepełny dzień z życia Chrisa, wykonując przeróżne czynności i eksplorując okolicę.

Na samym początku sporządzamy listę zadań dla tytułowego Kapitana Ducha, bowiem to swoiste alter-ego głównego bohatera odgrywa tu niemal pierwszoplanową rolę. Niektóre obiekty w pokoju, kiedy będziemy z nimi wchodzili w „normalną” interakcję, nie dadzą nam żadnych rezultatów – dopiero przytrzymanie osobnego przycisku odpowiedzialnego za „aktywowanie” mocy Kapitana wyzwala ukrytą moc tegoż przedmiotu. Tak czy owak „ficzer” ten, mający w domyśle zastąpić np. cofanie czasu przez Max z „jedynki”, w moim odczuciu występował przede wszystkim jako ciekawostka i nie miał jakiegokolwiek wpływu na faktyczne odczucia z rozgrywki.


Screeny i filmy z The Awesome Adventures of Captain Spirit (XBOXONE)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?