Prey 2017 (XBOXONE)

ObserwujMam (1)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (0)

Recenzja gry Prey 2017 (XBOXONE)


@ 14:18 18.05.2017
Mateusz "Materdea" Trochonowicz
Kofeiniarz, kokainiarz, kodeiniarz.

Prey przeszło katusze produkcyjne - choć wtedy mówiło się Prey 2. Bethesda Softworks postawiła na zresetowanie projektu, powierzenie go autorom Dishonored - Arkane Studios - i... ryzykowny krok opłacił się!

Kiedy myśleliście, że odejście Kena Levine i rozłam w Irrational Games to koniec marki BioShock, na scenie pojawia się Arkane Studios i prezentuje światu nową odsłonę Prey – ani dwójkę, ani remaster, ani remake. Jest „bioshokowo”, „systemshokowo” i w ogóle tak, jak chcieliby tego fani obu serii, czyli nieliniowo i klimatycznie!

Prey miało bardzo ciężką drogę w drodze na półki sklepowe. Od 2006 roku, kiedy ukazała się de facto „jedynka”, druga odsłona zmieniała swe oblicza, niczym kandydatów młoda panna na wydaniu, a ostatecznie włodarz praw do marki, firma Bethesda Softworks, zdecydował się o zawieszeniu projektu i oddaniu sprawy w ręce ludzi odpowiedzialnych m.in. za bardzo udany cykl Dishonored. Prawdopodobnie była to jedna z lepszych decyzji zarządu tej spółki, ponieważ gra jest wyborna!

Historia pozwala nam poznać losy Morgana Yu (na początku możemy zdecydować się na jego damską lub męską wersję, żeby żaden fan nie poczuł się pokrzywdzony!), który wraz z bratem Aleksem kieruje kosmicznym statkiem Talos 1 i stoi za projektem neuromodów – specjalnych wszczepów poprawiających ludzkie zdolności motoryczne i umysłowe. Z niewiadomych powodów Morgan w pewnym momencie traci swą świadomość i za każdym razem powtarza jeden dzień swojego życia, który poświęcony jest na różnego rodzaju testy. Wszystko ma swój koniec, kiedy na pokładzie – ze specjalnych pomieszczeń laboratoryjnych – uwalnia się Tyfon, czyli tutejsza, obca materia, potrafiąca wykreować naprawdę paskudne maszkary.

Do walki stajemy całkowicie nieuzbrojeni – stwierdzenie to tyczy się nie tylko faktycznego stanu rzeczy, a więc braku odpowiedniego ekwipunku, przez co nawet mimy, czyli podstawowe tyfonowe pokraki, stanowią dla nas zagrożenie, ale również motywów stojących za działaniami Morgana. Przez fakt, że zaimplementowane neuromody zostały nam usunięte (jest to powód utraty pamięci), startujemy z kompletną amnezją, a kierowani jesteśmy przez zaawansowaną sztuczną inteligencję – January – którą na dodatek sami stworzyliśmy, zanim w ogóle doszło do opisanych wyżej wydarzeń!

Koniec końców patent, który zastosowali projektanci ze studia Arkane, doskonale się sprawdził. Historię w grze poznajemy bowiem poprzez środowisko, a więc dzięki audiologom, notatkom, e-mailom, fragmentom gazet czy nawet wystrojowi! Prey na tym polu robi doskonałą robotę – skojarzenia z BioShockiem są jak najbardziej słuszne, bo zresztą i cała produkcja jest w ten sposób stworzona, czerpiąc najlepsze elementy jeszcze z kilku innych marek, co szanuję i stawiam ten punkt w kolumnie na plus!


Screeny i filmy z Prey 2017 (XBOXONE)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosmrPack   @   19:47, 18.05.2017
Zgadzam się z tym, że ostateczne powierzenie stworzenia gry studiu Arkane to była bardzo dobra decyzja. Prey może być z pewnością jednym z kandydatów do zdobycia nagród w podsumowaniu roku. Demo będące tylko wstępem mi się spodobało, a recenzja tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że warto w nią zainwestować.
0 kudosgeass   @   09:46, 20.05.2017
A ja jak zwykle kupię sobie to za rok czy 2. Jak rozumiem recenzja pochodzi z wersji konsolowej. A jest w stanie ktokolwiek napisać jak to chodzi na PC? Czy gra jest odpowiednio dobrze zoptymalizowana itp? Bo z tego co pamiętam to mimo iż Dishonored 2 też jest grą bardzo dobrą to na PC z optymalizacją nie było najlepiej.
0 kudosmrPack   @   10:58, 20.05.2017
Cytat: geass
A ja jak zwykle kupię sobie to za rok czy 2. Jak rozumiem recenzja pochodzi z wersji konsolowej. A jest w stanie ktokolwiek napisać jak to chodzi na PC? Czy gra jest odpowiednio dobrze zoptymalizowana itp? Bo z tego co pamiętam to mimo iż Dishonored 2 też jest grą bardzo dobrą to na PC z optymalizacją nie było najlepiej.
Podobno optymalizacja na PC wypadła całkiem nieźle i jest w recenzjach chwalona. Obecnie opinie graczy na Steam są bardzo pozytywne, a te negatywne odnoszą się w większości do różnych błędów, które zostaną pewnie załatane.
0 kudosBeny1234   @   02:29, 21.05.2017
Cytat: mrPack
Cytat: geass
A ja jak zwykle kupię sobie to za rok czy 2. Jak rozumiem recenzja pochodzi z wersji konsolowej. A jest w stanie ktokolwiek napisać jak to chodzi na PC? Czy gra jest odpowiednio dobrze zoptymalizowana itp? Bo z tego co pamiętam to mimo iż Dishonored 2 też jest grą bardzo dobrą to na PC z optymalizacją nie było najlepiej.
Podobno optymalizacja na PC wypadła całkiem nieźle i jest w recenzjach chwalona. Obecnie opinie graczy na Steam są bardzo pozytywne, a te negatywne odnoszą się w większości do różnych błędów, które zostaną pewnie załatane.

Optymalizacja może jest ok ale chwalenie tej gry za grafikę to nieporozumienie. Gra wygląda marnie jak na dzisiejsze standardy.
0 kudosTheCerbis   @   02:39, 21.05.2017
Gdzie ktoś stwierdził, że gra jest chwalona za grafikę? Optymalizacja dobra, bo gra nie aż tak wymagająca.
0 kudoswilqu83pl   @   23:35, 27.05.2017
Gra ma w sobie to coś, czego brakuje współczesnym produkcjom. Ma klimat i masę nawiązań do klasyków gatunku. Czeka na swoją kolej u mnie. Ograłem u kumpla na ps4.
Dodaj Odpowiedź