Czytelnicy: 7.8/10 Miejsce 1189 Wynik liczony z głosów czytelników! Redakcja: brak oceny Miejsce 726 Wynik jest średnią oceną z recenzji! Popularność: 93/100 Miejsce 822 Wynik jest przeliczany według liczby odwiedzin!
Seria Halo jest wyjątkowym zjawiskiem w świecie gier. Jeśli chodzi o strzelanki konsolowe, projekt bez wątpienia zapoczątkował rewolucję, gdyby natomiast porównać ją do produkcji przeznaczonych komputerom PC, to szczerze mówiąc ciężko doszukać się jakiś innowacji, tudzież szokujących i wcześniej niedostępnych elementów. Mamy wówczas do czynienia z produkcją jedynie dobrą, co na szczęście nie znaczy nie wartą uwagi. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności jest więc fakt, iż zarówno cała trylogia Halo, jak i wydany niedawno samodzielny dodatek, Halo 3: ODST, tworzone były z myślą o konsolach Xbox oraz Xbox 360. To właśnie pośród posiadaczy tychże maszynek projekt studia Bungie zdobył status kultowego i na zawsze wpisał się w karty historii.
Jako, że mi również przygody Master Chiefa przypadły do gustu, z tym większym bólem podchodziłem do pisania recenzji Halo 3: ODST. Tytuł, choć nie zawodzi, jest pod wieloma względami przeciętny i gdyby trafił na rynek pod zupełnie inną nazwą, wielu krytyków z całego świata przynajmniej o kilka oczek obniżyłoby swoje oceny. Microsoft zarabia na znanej marce i tyle. Ciężko jest mi także znaleźć usprawiedliwienie dla ceny jaką opatrzone zostało pudełko z grą. Wszak mamy do czynienia ze skromnym, bo zajmującym około 5 godzin, rozszerzeniem. Głupie tłumaczenia, że dostajemy także drugą płytę DVD z całym trybem multiplayer oryginalnego Halo 3 także jest nie na miejscu. Halo 3: ODST w większości kupią przecież fani serii, a nie gracze, którzy pierwszy raz mają z nią do czynienia. Płacą wówczas drugi raz za coś, za co już wcześniej zabulili. Wolałbym dostać jedną DVD za cenę 80-90 złotych, a resztę przeznaczyć na jakiegoś zimnego browara, tudzież kino z żoną.
Przechodząc jednak do rzeczy. Fabuła w Halo 3: ODST rozgrywa się w czasie akcji Halo 2. Ziemia jest zagrożona. Covenant znalazło sposób na dotarcie do naszej błękitnej planety i co gorsze, sieją spustoszenie na jej powierzchni. Gracz wciela się w członka specjalnej, elitarnej ekipy żołnierzy, których zadaniem jest rozwiązywanie wszelakich, nawet z pozoru nierealnych problemów. Nasza misja wydaje się prozaiczna. Musimy wylądować na pokładzie krążownika Covenant i w jakiś sposób go unicestwić, ewentualnie zmusić do ucieczki. Niestety szybko okazuje się, że zlecenie jest nieco bardziej zamotane. Zamiast lądować na krążowniku zaczynamy zmierzać w stronę znajdującego się pod nim miasta New Mombasa. Na domiar złego, w momencie gdy pikujemy w dół przez chmury wspomniany krążownik wykonuje skok w nadprzestrzeń powodując ogromną falę uderzeniową. Ta, rozrzuca członków naszej ekipy we wszystkich możliwych kierunkach, a my dotykamy ziemi całkowicie sami. Podczas lądowania tracimy przytomność na 6 godzin, a po tym czasie jest już po ptokach.
Bitwa skończona, a pobojowisko wskazuje na to, że nic nie poszło wedle planu. W tym momencie nie pozostaje nic innego, jak rozpocząć poszukiwania pozostałych członków oddziału. Robimy to przemierzając New Mombasa w ciele niejakiego Rookie i poszukujemy różnorakich wskazówek, dzięki którym będziemy w stanie namierzyć towarzyszów. Gra przebiega w formie swego rodzaju przebłysków, które pojawiają się w momencie gdy znajdziemy jakiś przedmiot należący do konkretnego żołnierza z naszej drużyny.
Ehh, piszecie, że grafika słaba a dajecie 7/10. Piszecie, że odcinanie kuponów a 6/10. Wydaje mi się, że specjalnie zawyżacie oceny niektórych kategorii, żeby podnieść ocenę końcową w górę. Chyba, że ocena "Ogółem" to nie średnia reszty ocen...
W tekście może źle się wyraziłem... grafika "słaba" w sensie "słaba jak na taką produkcję", ale już jest poprawione.
Ogólna nie jest średnią ze wszystkich ocen, jest to całokształt wszystkich elementów gry. Jak one ze sobą współgrają i czy do siebie pasują - multiplayer, fabuła, nowe rozwiązania itd.
Odcinanie kuponów jest jasno opisane w pomyśle. Tam gra dostała ostro po punktach.
Za wysoka cena? Hmmm jak na premierę Xbox360 kontynuacji najlepiej sprzedającej się gry na świecie nie jest źle. Zwłaszcza, że cena pewnie szybko spadnie.
Ok, dzięki za wyjaśnienie i miłe podejście do sprawy, pozdrawiam serdecznie
PS. Piszę miłe bo część moderatorów niestety na tym forum jest dość burkliwa i mało wyrozumiała ^^
Jak dla mnie Halo nie zachwyca... przerzuciłem sie z PC na konsole. Wraz z zakupem x'a dostałem Halo3 i byłem bardzo rozczarowany, bo jak dla mnie to dużo hałasu tak naprawdę o nic wielkiego, ale to tylko moje zdanie.
UWAGA: Aby komentować materiały na MiastoGier.pl trzeba być zalogowanym. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się korzystając z formularza na górze strony. Jeśli chcesz zarejestrować nowe konto, uczynisz to w tym miejscu.
Odznaczenia i Drobnostki
Na plus: + fajny klimat podczas zabawy w pojedynkę.
+ ciekawie opowiedziana fabuła.
+ tryb współpracy.
+ tryb Firefight.
Na minus: - wysoka cena.
- bardzo krótka.
- zarabianie na marce.
- słaba grafika.
Pomoc: Kliknij na orderze aby zobaczyć jego opis!
Długość gry:
5 godzin
Czas nauki:
10 minut
Pierwsze wrażenie:
Dobre
Ilość trybów online:
2
Poziom trudności:
Średni
PEGI oraz Wymagania Sprzętowe
Pomoc: Kliknij na symbolu aby zobaczyć wyjaśnienie!
Wymagania sprzętowe gry:
Platforma:
Xbox 360
Nie posiadasz sprzętu potrzebnego do włączenia gry Halo 3: ODST .