Ace Combat 7: Skies Unknown (PS4)

ObserwujMam (0)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (0)

Recenzja gry Ace Combat 7: Skies Unknown (PS4)


@ 12:30 19.01.2019
Patryk "juve" Jankowski
Jestem szczęśliwym, wieloletnim i oddanym użytkownikiem konsol PlayStation. Lubię dopracowane, rozbudowane i ambitne gry wideo z najwyższej półki. Osobiście znam Solid Snake'a, z Larą Croft umawiałem się na randki i mieszkam w Residencji. Rzekłem.

Kto nie chciał być Maverickiem po obejrzeniu kultowego Top Gun? Bycie pilotem myśliwca jednej z najgroźniejszych broni, jakie wymyślił człowiek w swojej całej historii, musi być maksymalnie porywające. Na taki dreszcz emocji mogą sobie jednak pozwolić tylko nieliczni, można powiedzieć - wybrani, prawda? Nie do końca, bo jeśli masz konsolę stacjonarną obecnej generacji, wystarczy że sięgniesz po Ace Combat 7: Skies Unknown.

Ace Combat to dla mnie marka o szczególnym znaczeniu. Była to bowiem jedna z pierwszych gier, z jakimi miałem styczność na oryginalnym PlayStation. Później marka towarzyszyła mi na każdej generacji konsol i bardzo czekałem na premiery kolejnych odsłon. Czasy, technologia i preferencje się zmieniły, ale nie Ace Combat. To nadal produkcja, od której nie można się oderwać. Dlaczego tak sądzę? Zapraszam do recenzji.

Fabuła, scenariusz i jeszcze raz fabuła


Ace Combat 7: Skies Unknown kontynuuje dotychczasową filozofię Project Aces - producenta gry - o opowiadaniu głębokiej, wielowątkowej i ciekawej historii pilotów myśliwców uwikłanych w wielki, międzynarodowy konflikt fikcyjnych państw. Tym razem mamy do czynienia z wojną na kontynencie Usean, pomiędzy Federacją Oseii oraz Królestwem Eruseii. Gracz wciela się w pilota Oseańskich Sił Obrony Lotniczej o pseudonimie Trigger, który, wraz ze swoim oddziałem, ma za zadanie eliminować zagrożenie ze strony królewskich sił powietrznych Eruseii.

Niestety, w trakcie jednej z misji dochodzi do straszliwego w skutkach wypadku, poprzez co kariera Triggera się kończy i zostaje zesłany do specjalnej kolonii karnej. Co ciekawe, utworzono w niej oddział do zadań specjalnych, którego celem jest wspieranie wojsk Federacji. Piloci są traktowani jak więźniowie i w razie potrzeby mogą zostać poświęceni dla dobra sprawy. My jesteśmy jednym z nim.

Kampania fabularna to aż 20 misji, a przejście wszystkich na normalnym poziomie trudności zajmuje 10 - 12 godzin, co stanowi bardzo dobry wynik. Oczywiście całość obudowana została długimi i ciekawymi scenkami przerywnikowymi, mocno poprawiającymi sugestywność całej opowieści, co wypada zapisać na plus. Jedyny mankament związany jest z samą tematyką political-fiction. Wątków jest sporo i czasem można się lekko zamotać.

Latanie, latanie... latanie


Rozgrywka akcją stoi. Sterowanie i opanowanie latania myśliwcem nie należy do zadań łatwych, ale jeżeli już przez to przebrniecie, czekają Was emocje najwyższych lotów. Podstawą zabawy są oczywiście starcia powietrzne z innymi myśliwcami, dronami oraz wielkimi bombowcami (latającymi fortecami). Należy wspomnieć również o emocjonujących nalotach na wybrane cele naziemne i morskie, osłanianiu wybranych obiektów, jak również wykonywaniu misji typu stealth, aby nie zostać wykrytym przez radary.

W Ace Combat 7: Skies Unknown rewelacyjnie wykorzystano warunki pogodowe. Loty w chmurach na dużej wysokości oraz podczas burzy piaskowej mają wpływ na samą rozgrywkę. Dla przykładu, zbyt długie przebywanie na dużej wysokości powoduje, że myśliwiec zaczyna pokrywać lód, co z kolei wpływa negatywnie na manewrowość. Latanie w chmurach pozwala nam więc "ukrywać się" przed wrogami, ale jednocześnie stanowi pewne zagrożenie, dlatego bezustannie trzeba oceniać swoje szanse i dopasowywać się do zaistniałej sytuacji. Jako że lubię ryzykować, byłem wniebowzięty - często najtrudniejsze misje okazywały się najbardziej wciągające, a przeloty w kanionach były czystą adrenaliną.


Screeny i filmy z Ace Combat 7: Skies Unknown (PS4)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosfrycek88   @   14:30, 21.01.2019
Wygląda na to że miłośnicy latania samolotami dostali tytuł który zapewni zabawę na długie wieczory.
0 kudosGuilder   @   15:09, 21.01.2019
Dodaję ją do listy, kupię przy pierwszej sensownej promocji. Wygląda na to, że jest bardzo dobrze.

Ciekaw jestem, jak będzie z płynnością gry. Juve dał order z żółwiem, ale grał na PS4. Mam nadzieję, że na PC nie będzie wielkich kłopotów z optymalizacją.
0 kudosTheCerbis   @   16:04, 21.01.2019
Ja już na konsoli ze znanym hardware jest skopana optymalizacja, to co dopiero na PC, gdzie kombinacji sprzętowych jest cała masa. Ale sam jestem ciekaw.