Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm Trilogy (PS4)

ObserwujMam (0)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (0)

Recenzja gry Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm Trilogy (PS4)


@ 13:20 18.09.2017
Kamil "Klocu" Kloc
Nie pisze o sobie w trzeciej osobie.

Czy seria Ultimate Ninja Storm przetrwała próbę czasu?

Naruto jest jedną z tych marek, które nie chcą przejść na zasłużoną emeryturę. Najpierw twórcy anime przedłużali je do granic możliwości przy pomocy fillerów, później autor mangi zaczął rozpoczynać kolejne wątki po zakończeniu głównej historii. Swoją cegiełkę postanowiło dołożyć japońskie studio Cyberconnect2. Producenci podjęli decyzję o odświeżeniu pierwszych trzech części serii Ultimate Ninja Storm i tak otrzymaliśmy Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm Trilogy. Chociaż w przypadku tego projektu nazwanie go odświeżeniem jest małym wyolbrzymieniem.

Na metce przypinanej do każdego remastera znajdziemy fragment o poprawie wrażeń wizualnych względem oryginalnego wydania. W końcu nowa generacja sprzętu może pozwolić na nowy poziom oprawy graficznej. W przypadku omawianej trylogii zmiany są raczej kosmetyczne. Nawet na specjalnych filmikach, porównujących poszczególnej części do ich odświeżonych wersji, ciężko jest dostrzec różnice. Lifting sprowadza się do nałożenia na gry filtra rozjaśniającego wyświetlane barwy. Nie oszukujmy się, Cyberconnect2 poszło na łatwiznę. Nie ma sensu doszukiwania się z lupą w ręce nowych tekstur, czy upiększonych modeli postaci. Jednak decyzję deweloperów można uzasadnić tym, że seria Ultimate Ninja Storm przetrwała próbę czasu. Zadaniem tego typu produkcji jest wizualne zbliżenie się do animowanego serialu, a nie fotorealistycznej grafiki. I w tym ta marka radzi sobie popisowo.

Choć czas był łaskawy dla sfery graficznej, nie oszczędził systemu walki. Nowoczesne bijatyki przyzwyczaiły nas do sporej wolności nad wykonywanymi ciosami. Inaczej jest w Ultimate Ninja Storm, gdzie każdy atak wyprowadzamy jednym przyciskiem. Przed walką możemy wybrać arsenał jutsu danego wojownika, ale ciągle mówimy o podjęciu jednej techniki zwykłej i jednej techniki specjalnej. Przeskakując między kolejnymi odsłonami widzimy, że producenci starali się urozmaicić starcia za sprawą nowych mechanizmów. Postacie mogą wejść w tryb przebudzenia, albo wezwać kompanów i przy ich pomocy wykonać wyjątkową akcję. Mimo to mamy do czynienia z prostym systemem walki, który nudzi, szczególnie jeśli mieliście już wcześniej styczność z grami o blondwłosym ninja.

W tym momencie przechodzimy do kluczowej kwestii. Kto jest potencjalnym odbiorcą remastera trylogii Ultimate Ninja Storm? Przez wiele lat Cyberconnect2 omijało w swoim planie wydawniczym komputery osobiste, budząc złość wśród fanów Naruto, których główną platformą był blaszak. Teraz także oni mają szansę dorwać całą kolekcję i zapewne to zrobią. Ustaliliśmy, że nie można mieć zarzutów do oprawy wizualnej, zatem co stoi na przeszkodzie? Prosty system walki będzie czymś do przełknięcia, bo graczy napędzeni zostaną sympatią do swoich ulubionych bohaterów z mangi i anime. Wystarczy zerknąć na recenzję poszczególnych odsłon serii na Steamie. Użytkownicy są wdzięczni producentom za to, że po tylu latach zdecydowali się przenieść swoje tytuły na komputery osobiste.

Podsumowując, jeżeli graliście w poprzednie części Ultimate Ninja Storm i teraz chcecie do nich nostalgicznie powrócić, to czeka Was nieprzyjemna powtórka z rozrywki. Twórcy nie poprawili kilku denerwujących aspektów, na przykład pracy kamery w trybie eksploracji Konohy w jedynce. Odświeżona trylogia jest skierowana do graczy z nią niezapoznanych. Spędzą oni przy niej kupę fajnego czasu i przypomną sobie losy ninja zwanych shinobi.


Długość gry wg redakcji:
60h
Długość gry wg czytelników:
nie podano

oceny graczy
Dobra Grafika:
Growe przygody Naruto wyglądają jak wyjęte z anime.
Świetny Dźwięk:
Brak jakichkolwiek zastrzeżeń.
Przeciętna Grywalność:
Prosty system walki, który nie zaskoczy niczym nowym osoby, które grały oryginalne części.
Przeciętne Pomysł i założenia:
Świetnie, że trylogia pojawiła się na nowych platformach. Szkoda, że nie zainteresuje ona tych graczy, którzy serię UNS mają już w swoich bibliotekach.
Dobra Interakcja i fizyka:
Producenci nie pokusili się o naprawę pracy kamery w pierwszych częściach, poza tym brak zastrzeżeń.
Słowo na koniec:
Kolekcja nie gwarantuje żadnych nowości, ale jej zakup powinny poważnie rozważyć osoby, które seria Ultimate Ninja Storm do tej pory omijała. Niebawem święta, a taki zestaw uszczęśliwiłby niejednego fana Naruto. Pod warunkiem, że nie grał on w oryginalne wydania.
Werdykt - Przeciętna gra!
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?