Cook, Serve, Delicious! 2!! (PC)

ObserwujMam (0)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (0)

Recenzja gry Cook, Serve, Delicious! 2!! (PC)


@ 12:49 01.07.2018
Kacper "Itchytude" Kutelski
I AM ERROR.

Druga odsłona Cook, Serve, Delicious! pozwala nam ponownie wcielić się w szefa kuchni poprzez szaleńcze odtwarzanie przepisów w zręcznościówkowym sosie. Do urokliwej - ale dość prostej - oryginalnej formuły znanej z "jedynki" wprowadzono drobne modyfikacje i skorzystano z nowych składników - zobaczmy jaki wpływ miały one na smak tej oryginalnej propozycji.

Mimo powszechności powiedzenia o drodze ku sercu prowadzącej przez żołądek, gry traktujące bezpośrednio o gotowaniu stanowią rzadkość. Może z wyłączeniem niskobudżetowych managerów czy prostych gier logicznych. Druga odsłona Cook, Serve, Delicious stara się ponownie zaburzyć ten stan rzeczy, serwując kulinarną formułę w szaleńczym, zręcznościowym sosie. Satysfakcjonująca jedynka pozostawiła po sobie przyjemny posmak, jednak w przypadku recenzowanej przeze mnie części drugiej formuła uległa drobnym modyfikacjom, i to nie tylko w warstwie wizualnej. Sprawdźmy więc czy przedstawiona przez studio usprawniona wizja kuchennego wariactwa to łakomy kąsek, czy jedynie zleżały, odgrzewany kotlet.

Na szczęście woni odgrzewanego mięsiwa nie czuć podczas przeżywania pierwszych kroków w wirtualnej kuchni. Mimo zauważalnych podobieństw już pierwsze chwile rozgrywki zdradzają drobne modyfikacje wprowadzane do kuchennej formuły, ale osoby które grały w jedynkę poczują się jak w domu już po paru chwilach gotowania. Pozostali mogą chcieć zapoznać się z nieco prostackim tutorialem, jednak najskuteczniejszym sposobem nauki jest rzucenie się w płomienie kuchennego palnika po wybraniu któregoś z początkowych scenariuszy. Niezależnie od trybu rozgrywki, po otwarciu drzwi do naszej kuchni otrzymujemy chwilę spokoju by przygotować się do nadchodzącego dnia - rozpoczęcie pracy poprzez wybranie któregoś ze stanowisk przygotowawczych (o których nieco później) spowoduje otwarcie drzwi do restauracji, sygnalizując początek zmiany. Aktualne zamówienia i niecierpiące zwłoki, konieczne do odbębnienia obowiązki sanitarne (i nie tylko), pojawiają się w formie pasków w lewej części ekranu, a na wypełnienie każdego mamy uzależnioną od aktualnych warunków pulę czasu. Wywołanie któregoś z nich przypisanym do stanowiska klawiszem pozwala wykonać zadanie czego dokonujemy postępując zgodnie z instrukcją widoczną w dolnej części ekranu, z reguły sprowadzającą się do wciśnięcia odpowiedniej sekwencji klawiszy. Warto mieć przy tym na uwadze, że samo przygotowanie zamówienia to nie wszystko - nierzadko, choć nie zawsze, konieczne będzie także odczekanie czasu potrzebnego na gotowanie lub późniejsze przygotowanie potrawy do wydania. 

Brzmi banalnie prosto, lecz, choć same składowe zadania nie są trudne (ograniczając się z reguły do wciśnięcia góra paru klawiszy), konieczność zarządzania dużą liczbą stanowisk (w późniejszych etapach gry dosłownie brakuje klawiszy numerycznych by je pomieścić), w połączeniu z zawrotnym tempem rozgrywki, mogą sprawić, że początkowe próby okiełznania kuchennego żaru okażą się nieudane. W opanowaniu kuchennej magii z pomocą przychodzi czytelny interfejs prezentujący dostępne składniki i akcje w postaci kontekstowej listy oraz sama treść aktualnie odtwarzanego przepisu, zwięźle opisująca konieczne do wykonania czynności. Choć do przygotowania prostych dań (jak klasyczne panierowane skrzydełka czy czarna niczym kosmiczna otchłań kawa z ekspresu) nie jest potrzebna szczególnie duża porcja inwencji twórczej, tak bardziej skomplikowane potrawy wymagają nie tylko odpowiedniej obróbki, ale również dostosowania zamówienia do wymagań klienta. Wszak każdy amator jedzenia “na wynos” wie, że pizza pizzy nie równa, a różnice tylko uwypuklają się w przypadku burgerów czy zup, a także wymagających precyzyjnej obróbki termicznej steków.


Screeny i filmy z Cook, Serve, Delicious! 2!! (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?