Przygoda z Lajkonikiem - kilka słów na temat gry


bigboy177 @ 14:47 24.12.2017
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Muzeum Historyczne Miasta Krakowa zapraszają!

Jakiś czas temu Muzeum Historyczne Miasta Krakowa opublikowało w sieci grę edukacyjną Przygoda z Lajkonikiem. Jako że niedawno pojawiła się podrasowana wersja tytułu, postanowiliśmy rzucić na nią okiem i przybliżyć nieco przedsięwzięcie.

Już na wstępie warto wspomnieć, że zasadniczym zadaniem Przygody z Lajkonikiem jest edukacja. Twórcy projektu chcą abyśmy się uczyli i bawili jednocześnie, dlatego wypełnili swoje dzieło przeróżnymi ciekawymi faktami dotyczącymi naszego pięknego kraju. Mimo że mieszkam w nim od wielu wiosen, znacznej ich liczby nie znałem. Po ograniu produkcji na pewno jestem bogatszy w wiedzę, a przy okazji całkiem nieźle się bawiłem. Autentycznie!

Przygoda z Lajkonikiem przedstawia nam losy dwójki dzieciaków, Dorotki i Krzysztoforka. Zaczyna się bardzo niewinnie. Nasz duet postanawia wybrać się do muzeum. Oprowadza ich przewodnik, aż tu nagle dzieci – jak to dzieci – porywa wyobraźnia. Trafiają do Polski sprzed lat i mają okazję wziąć udział w ciekawej przygodzie.

Najpierw płyną Wisłą, by po chwili trafić na jeden z jej brzegów i poznać grupę włóczków – osób, które niegdyś parały się m.in. połowem ryb. Włóczkowie proszą oczywiście Dorotkę i Krzysztoforka o pomoc. Najpierw muszą oni przynieść ryby z łódki, co niestety komplikuje fakt, iż nie jest ona zacumowana do brzegu. Następnie jeden z włóczków ma problem ze zniszczonym smyczkiem do swojego instrumentu, a w międzyczasie pomagamy też rozpalić ognisko. Mimo że wymienione czynności są naprawdę banalne, niełatwo je zrealizować. Trzeba myśleć i kombinować!

Przygoda z Lajkonikiem to gra, w której nie ma praktycznie żadnych podpowiedzi (warto z tego względu wcisnąć lupę w lewym dolnym rogu ekranu, aby chociaż podświetlone zostały interaktywne przedmioty). Niektórzy uznają to za wadę, ale dla mnie to bezwzględna zaleta. Chodzi o to, że samodzielnie musimy wykombinować w jaki sposób przygotować prowizoryczną kotwicę, albo jak unieść wóz i wysunąć spod jego konstrukcji krzemień. Co ciekawe, dwójka protagonistów ma różne umiejętności. Krzysztoforek nadaje się idealnie do prac siłowych – potrafi podnosić kamienie lub przenieść wiadro pełne wody. Dorotka jest za to bardzo zręczna i nie ma np. problemów z tym, by rozwiązać supeł, a potem równie sprawnie zawiązać go w innym miejscu.

Na potrzeby produkcji twórcy przygotowali w sumie 10 rozdziałów - niektóre są krótsze, inne nieco dłuższe, ale wszystkie całkiem ciekawie zaprojektowane, a przy okazji pełne interesujących informacji. Wiadomo, że przedsięwzięcie nie ma konkurować z pełnoprawnymi reprezentantami gatunku, opracowywanymi przy użyciu wielomilionowych budżetów, ale i tak warto rzucić okiem albo zachęcić do tego pociechy. Tym bardziej, że oprawa audio-wizualna, po tym jak ją podrasowano, jest całkiem w porządku. Ręcznie rysowane tła i postaci, całkiem sympatyczne animacje - wszystko śmiga na silniku Unity. A do tego jest też okazyjny dubbing i skoczna muzyka. Zachwycać się nie będziecie, ale na pewno nie będziecie się też krzywić do ekranu.

Na przejście całości poświęciłem coś około 3 godzin. Grałem na PC, ale możecie też spokojnie zagrać na urządzeniach działających pod kontrolą systemu Android. Niebawem nowa Przygoda z Lajkonikiem trafi też do AppStore, ale na chwilę obecną nie wiemy kiedy dokładnie to nastąpi. Wtedy każdy zainteresowany będzie mógł wzbogacić swoją wiedzę i słownictwo, a przy okazji całkiem w porządku się bawić. Polecam, szczególnie, że tytuł rozpowszechniany jest całkowicie za darmo! Aby go pobrać, kliknijcie w jeden z dwóch widocznych na stronie bannerów, ewentualnie skorzystajcie z poniższych linków.

Przygoda z Lajkonikiem:

Sprawdź także:
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosshuwar   @   07:38, 28.12.2017
A czyli to nie wirus się pobiera Puszcza oko
Z opisu rozumiem, że 7 latek raczej miałby problem z zagadkami i wsparcia ojczulka?

Cieniutka... może ograsz to z dzieciakami w przedszkolu? Uśmiech
0 kudosbigboy177   @   11:51, 28.12.2017
Z delikatnym wsparciem będzie cacy.

PS. Przy kliknięciu w banner nie pojawia Ci się zapytanie czy chcesz grę pobrać?
1 kudosTheCerbis   @   12:01, 28.12.2017
Mi się pojawia, jeszcze przez przypadek nie zdołałem tego pobrać.
0 kudostinyLiza   @   12:30, 28.12.2017
Cytat: shuwar

Cieniutka... może ograsz to z dzieciakami w przedszkolu? Uśmiech
Prędzej sama pogram i bratu podrzucę Uśmiech Żłobeczkowe dwulatki mogą jeszcze nie ogarnąć.
1 kudosshuwar   @   18:47, 28.12.2017
Cytat: bigboy177
PS. Przy kliknięciu w banner nie pojawia Ci się zapytanie czy chcesz grę pobrać?
Oooo... teraz się pokazuje... ale za pierwszym razem (jakieś parę dni temu) nie miałem tego komunikatu... albo się gruntu i farb w chałupie nawdychałem i mam już pomroczność jasną Dumny
0 kudostinyLiza   @   20:20, 03.01.2018
Pograłam troszkę, całkiem spoko Uśmiech Brat odmówił jednak udziału więc nie udało się przetestować na odpowiednim targecie Smutny
Dodaj Odpowiedź