Mata do tańca Coil - recenzja


SpajderBot @ 13:51 01.08.2008
Wojtek "SpajderBot" Cichoń

Producenci gier komputerowych od pewnego czasu wydają do swoich dzieł wiele różnych, bardzo często „wyczesanych” kontrolerów, pozwalających na czerpanie jeszcze większej przyjemności z rozgrywki.

Producenci gier komputerowych od pewnego czasu wydają do swoich dzieł wiele różnych, bardzo często „wyczesanych” kontrolerów, pozwalających na czerpanie jeszcze większej przyjemności z rozgrywki. Idąc za zainteresowaniem graczy, na rynku pojawiły się już dziesiątki różnych padów, pistoletów, a także instrumentów muzycznych. Sporą popularnością cieszą się również maty do tańca, a jedną z nich miałem okazję całkiem niedawno przetestować. Podesłana przez firmę MaxComp mata Coil okazała się przyjemnym produktem, który w połączeniu z oprogramowaniem Stepmania winien dostarczyć mnóstwa dobrej zabawy nie tylko dzieciakom, lecz również bardziej dojrzałym graczom.



Po wyciągnięciu maty z minimalistycznie, lecz estetycznie wykonanego pudełka moim oczom ukazał się dobrze opracowany produkt. Już na pierwszy rzut oka widać, że nie jest on zwykłym bublem, lecz w pełni funkcjonalnym, a co najważniejsze wytrzymałym kawałkiem sprzętu. Na srebrno-czarnej powierzchni wyrysowane są symbole, pod którymi znajdują się specjalne przyciski służące do prowadzenia rozgrywki. Każdy z nich szybko i bez problemów reaguje na każde nadepnięcie, a więc tylko od umiejętności gracza zależą postępy w rozgrywce. Nie trzeba się obawiać o żadne przycięcia lub też opóźnienia. Gdyby nie porządnej jakości przyciski zabawa byłaby praktycznie nie możliwa, wiele kawałków wymaga bowiem godzin ćwiczeń i wręcz nadludzkiego refleksu. Oczywiście poziom trudności nie odstrasza, rzekł bym nawet - przyciąga.

Sama instalacja maty jest dziecinnie prosta. W pudełku zaskoczył mnie brak jakichkolwiek sterowników. Pomyślałem więc, że być może zostaną one pobrane z Internetu kiedy podłączę urządzenie do komputera. Jak się okazało nie było takiej potrzeby. Windows Vista natychmiast wykrył nowy sprzęt, szybko zainstalował odpowiednie oprogramowanie i mogłem rozpocząć zabawę. Podsumowując, by rozpocząć pląsy wystarczyło wpięcie kabla USB do portu komputera.



Następny krok to instalacja dostarczonego oprogramowania. W tym przypadku jest to gra Stepmania, przy czym gracz nie jest ograniczony tylko i wyłącznie do tego właśnie tytułu. Z tego co udało mi się dowiedzieć, mata Coil współpracuje także z wieloma innymi, podobnymi programami. Wśród nich znaleźć można między innymi DanceManiaX oraz Beatmania. Wraz z matą nie dostarczono żadnego dodatkowego softu, a co za tym idzie mogłem jedynie sprawdzić jej funkcjonowanie podczas zabawy we wspomnianą Stepmanię.



Gra ogólnie rzecz biorąc jest bardzo prosta, rzekłbym nawet prymitywna. Na ekranie widzimy przeciętnie wyglądające animacje oraz różne migające bajery. Wśród nich pojawiają się znaczki określające pole, które aktualnie musimy nadepnąć aby poprawnie wykonać sekwencję taneczną. Zestaw utworów jest całkiem spory i powinien usatysfakcjonować wielbicieli różnych gatunków muzycznych. Oczywiście na dłuższą metę, te 150 kawałków to nieco zbyt mało, zawsze można jednak liczyć na jakieś rozszerzenia lub też po prostu skorzystać z jednej z konkurencyjnych gier. Podczas całej zabawy mata sprawowała się idealnie, a przyjemność rosła wprost proporcjonalnie do liczby bawiących się osób. Już dawno żaden kontroler do gier nie sprawił mi tyle frajdy, a więc polecam go bez mrugnięcia okiem.



Mata Coil to całkiem nieźle opracowany kontroler do gier. Jego cena jest bardzo przystępna, a porcja rozrywki jaką nam serwuje jest co najmniej satysfakcjonująca. Myślę, że każdy maniak muzycznych wariacji będzie z niej zadowolony. Nie tylko dziewczyny i dzieciaki, lecz także faceci o kanciastych ruchach.

Sprawdź także:

Premiera: 1217591481

...

Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosCzesiuGM   @   16:37, 18.12.2009
Bardzo fajna sprawa. Kupiłem i jestem zadowolony Uśmiech Polecam każemu co ceni sobie dobrą zabawę z przyjaciółmi Uśmiech
0 kudosmc_blue   @   18:48, 18.12.2009
To jak karaoke z przyjaciółmi, tylko w stylu "you can dance" Puszcza oko