Strona główna » Nowinki ze świata » Podgląd tematu

Assassin's Creed: Odyssey (PC)

ObserwujMam (5)Gram (4)Ukończone (3)Kupię (5)

Assassin's Creed: Odyssey - Season Pass z Assassin's Creed III Remastered - komentarze

Offline
Materdea //grupa MiastoGier.pl » [ Redaktor ]0 kudos
Cytat: Guilder
Serio, chcą tego szrota remasterować? Już lepiej byłoby reaktywować serię "Liga Polska Manager".
Proszę tak nie mówić, bo AC III miało bardzo przyjemny klimat. Setting był moim zdaniem jednym z najlepszych w całej marce - zaraz po nim dałbym Rogue, na trzecim miejscu "jedynkę" ew. "dwójkę".

Offline
Guilder //grupa Mieszczanie » [ Knecht (exp. 1048 / 2000) lvl 10 ]0 kudos
Nie będę kopał leżącego, o tej produkcji rozpisałem się i tak bardziej niż na to zasługuje w stosownym temacie.
Jeszcze tylko o settingu, bo tu też się nie zgodzę. Asasyni pasują najlepiej do klimatów bliskowschodnich, czyli tak jak w jedynce (tam jeszcze zgadzały się czasy z prawdziwymi Nizarytami). Nie grałem w Origins, ale to czy Grecję jeszcze jestem w stanie sobie wyobrazić (choć może z innym strojem protagonisty - tu też można by litanię napisać). Wszystkie odsłony z czasów po wynalezieniu prochu to trochę lipa, nawet jeśli wszystkie inne aspekty gry są na przyzwoitym poziomie.

Offline
Guilder //grupa Mieszczanie » [ Knecht (exp. 1048 / 2000) lvl 10 ]0 kudos
Abstrahując od tego, że nie napisałem nigdzie "realia historyczne", to co bardziej psuje imersję, Twoim zdaniem? Jeden gość z szablą wycinający w pień dziesięciu innych gości z szablą dookoła niego, czy jeden gość z szablą i samopałem z jednym nabojem w lufie, wycinający w pień trzech innych gości z szablą i siedmiu innych z muszkietami dookoła niego? Co bardziej psuje imersję: przeżycie skoku z wysokości na stóg siana, które w realu nie byłoby możliwe, czy skuteczne ukrywanie się przed pościgiem poprzez wtopienie się w tłum, choć nosi się ubiór z kompletnie innego kraju i epoki, rzucający się w oczy jak cholera?
Ale graj sobie w tę grę do woli, na zdrowie. Nie czyni Cię to gorszym ani lepszym ode mnie. Po prostu ta część już do reszty otworzyła mi oczy wobec tej serii - Black Flag na Uplay-u mam tylko dlatego, że dawali go za darmo, dotąd nawet nie byłem blisko jego zainstalowania i dalej się nie zanosi, o pozostałych częściach nie wspominając.

Online
dabi132 //grupa Stowarzyszenie Płatnych Morderców » [ Punisher (exp. 7419 / 10800) lvl 13 ]0 kudos
Ja powiem od siebie, że z Assassin's Creed III w ogóle nie pamiętam fabuły. Ot po prostu zagrałem i zapomniałem podobnie jak Black Flag czy Syndicate. Najlepiej wspominam pierwszego Assassyna i trylogię Ezio Auditore. Szczególnie seria z synem bankiera z Florencji jest moim zdaniem najlepsza i nic jej nie przebije. Bardzo chętnie zobaczył bym zremasterowaną pierwszą odsłonę z poprawionym sterowaniem i lepszą grafiką. Nowe części to tylko odcinanie kuponów od wyeksploatowanej marki. W starych odsłonach mieliśmy te poczucie, że nasza postać rozwija się od w zasadzie żółtodzioba po cichego skutecznego zabójcę. Tutaj od początku jesteśmy maszyną do zabijania i żadne morderstwo nie wywołuje w bohaterze emocji czy refleksji.

Offline
Dirian //grupa MiastoGier.pl » [ Redaktor ]0 kudos
Cytat: Guilder
Co bardziej psuje imersję: przeżycie skoku z wysokości na stóg siana, które w realu nie byłoby możliwe, czy skuteczne ukrywanie się przed pościgiem poprzez wtopienie się w tłum, choć nosi się ubiór z kompletnie innego kraju i epoki, rzucający się w oczy jak cholera?

No ale... chyba w każdej grze z serii AC bohater na tyle wyróżnia się z tłumu, że o żadnej imersji nie ma mowy Dumny Zresztą nie oszukujmy się - w tym cyklu nie ma co się doszukiwać jakiejś głębi.

Ja akurat też AC III obronię - według mnie to była niezła gra. Bohater był do dupy, to nie ma co ukrywać, nie wszystkie rozwiązania gameplayowe były ok. Ale mimo wszystko - mi się grało nieźle. Na pewno lepiej, niż w takie Revelations, gdzie po Brotherhoodzie (bardzo fajnym) miałem już dość tego samego silnika i tej samej mechaniki. W sumie to nawet Origins, mimo że wprowadziło sporo nowości, wspominam gorzej od AC III - ostatecznie przygody w Egipcie nie skończyłem (choć została mi końcówka), bo na dłuższą metę... robiło się nudno.

Offline
Guilder //grupa Mieszczanie » [ Knecht (exp. 1048 / 2000) lvl 10 ]0 kudos
Cytat: Dirian
No ale... chyba w każdej grze z serii AC bohater na tyle wyróżnia się z tłumu, że o żadnej imersji nie ma mowy Dumny
Rzecz gustu, ale ja widzę jednak sporą różnicę między tym, a tym. Może to kwestia tego, że jedynka była czymś nowym, może to faktycznie kwestia umiejscowienia, ale wtedy połowę "kupowałem", a druga połowa mi specjalnie nie przeszkadzała. Wraz z kolejnymi częściami było coraz gorzej.
Cytat: Dirian
Zresztą nie oszukujmy się - w tym cyklu nie ma co się doszukiwać jakiejś głębi.
Tutaj zgoda.

Offline
Dirian //grupa MiastoGier.pl » [ Redaktor ]0 kudos
Cytat: Guilder
Rzecz gustu, ale ja widzę jednak sporą różnicę między tym, antym. Może to kwestia tego, że jedynka była czymś nowym, może to faktycznie kwestia umiejscowienia, ale wtedy połowę "kupowałem", a druga połowa mi specjalnie nie przeszkadzała. Wraz z kolejnymi częściami było coraz gorzej.

Czekałem aż zapodasz przykład jedynki Szczęśliwy Fakt, tam jeszcze jakoś to wyglądało - głównie z uwagi na okres, choć myślę, że i wtedy chodzenie w takich szatach w jakich pomykał Altair i tak raczej odbierane byłoby dość dziwnie.

Liczba czytelników: 460496, z czego dziś dołączyło: 3.
Czytelnicy założyli 46059 wątków oraz napisali 631614 postów.