Czytelnicy: 8.9/10 Miejsce 426 Wynik liczony z głosów czytelników! Redakcja: 10.0/10 Miejsce 13 Wynik jest średnią oceną z recenzji! Popularność: 100/100 Miejsce 47 Wynik jest przeliczany według liczby odwiedzin!
Fallout 3 to trzecia część jednej z najsłynniejszych gier RPG osadzonych w postnuklearnym świecie. Program powstał w studio Bethesda Softworks i dedykowany jest komputerom PC oraz konsolom Xbox 360 i PS3.
Głównym bohaterem Fallout 3 jest młody mężczyzna, którego rodzinie udaje się przeżyć globalną wojnę atomową z 2077 roku. Po około 200 latach przebywania w potężnym bunkrze zwanym Vault 101 przyszedł jednak czas na wyjście na zewnątrz i sprawdzenia w jakmi stanie jest piękna niegdyś ziemia. Kiedy nasz protegowany osiąga wiek 19 lat, jego ojciec z bliżej nieokreślonych powodów postanawia opuścić zacisze Vault 101. Nie zostawia żadnej notki, nie żegna się... po prostu wychodzi i więcej nie wraca. Nie pozostaje więc nic innego jak wyruszyć na jego poszukiwania i przy okazji zbadać otaczający nas świat.
Fallout 3 to bardzo rozbudowana fabularnie gra RPG, a co za tym idzie prócz wciągającej historii i wspaniale opracowanych lokacji znajdziemy w niej także system doświadczenia oraz wiele innych niezwykle rozbudowanych elementów. Tak prosta czynność jak strzelanie nabiera w Fallout 3 nowego znaczenia. Mamy tutaj bowiem tzw. aktywną pauzę, dzięki której możemy celować dokładnie w części ciała opresora pozbawiając go tym samym możliwości chodzenia, zmniejszając celność itd. Oczywiście każda czynność wymaga punktów ruchu bez których ciężko jest wyjść zwycięską ręką.
Fallout 3 działa na silniku graficznym wykorzystanym między innymi w grze The Elder Scrolls IV: Oblivion. Generowany przez niego obraz pełen jest szczegółów, wysokiej jakości tekstur oraz mnóstwa efektów specjalnych. Engine bez problemu radzi sobie z mocą drzemiącą w nowym sprzęcie komputerowym oraz konsolach Xbox 360 i PS3!
Dla mnie NV gorszy od 3 części ponieważ 3 część jest bardziej do 1 części ,a NV do 2 która była Monty Pythonem.
To pierwsze co idzie na odstrzał to radio które w NV jest słabe.W F3 były fajne z jednej strony niby patriotyczne radio niosące demokracje ,a z 2 radio zwariowanego kolesia chcącego zmieniać świat na lepsze przez co między radiami występowały spory do tego regularnie lubiłem posłuchać co tam threedog o mnie gada .Znowu system reputacji w NV jest słaby praktycznie odstawiony dla picu przydaje się w kilku sytuacjach widać to tylko gdy jesteśmy wrodzy ponieważ nas atakują w przypadku dobrej reputacji skutkuje to jedynie co najwyżej czasami możliwością dodatkowego dialogu.Teraz pomówmy o Karmie w NV która została zredukowana do minimum więc tak albo możemy mordować wszystkich na pustkowiach albo tułać się po pustkowiach szukając występujących od czasu do czasu questów za które możemy zdobyć karmę ,bo za większość dostaję się reputacje.W NV czułem się bardziej jakbym grał w jakimś westernie nie licząc miejsc takich jak krypty czy samo New Vegas.Plusem jest zdecydowanie spory arsenał i który w 3 jakiś tam był a tu naprawdę oddają nam pod opiekę ciekawe bronie, twórcy nie poskąpili świetnych ubrań i pancerzy zwłaszcza pancerz ocalałych.Towarzysze nie są zbyt ciekawi nie licząc boonea przyzwoity jest też ghul Raul poza tym słabo , w 3 ciekawa postacią był Fawkes którego historia była owiana tajemnicą i dogmeat pies którego znamy już od 1 części . Soundtrack w NV strasznie mnie wkurzał bo utwierdzał mnie że gram na dzikim zachodzie ale komuś może się spodobać .Cóż mogę powiedzieć o DLC do NV niewiele bo grałem tylko w pierwsze i nie było ono jakieś super ale złe też nie szczególnie irytująca była obroża która pipczała nieustanie co 5 metrów .Co do lokacji to tytułowe new vegas mnie nie urzekło ale zrekompensowały to ciekawe krypty i zapora .Co do zakończenia twórcy wreszcie zrobili jakieś przyzwoite bo zakończenie trójki właściwie polegało na 3 możliwych wyborach,prawie nic nam nie wyjaśniało i nic nie znaczącym komentarzu o moralności bohatera ,tu otrzymujemy odpowiedzi co się stało z odwiedzonymi przez nas cywilizacjami.
Jeśli to przeczytałeś to znaczy że naprawdę ci się nudzi.
Może muzyka w NV była słabsza, ale na bogów Chaosu! Wyłączyłeś choć raz radio, i słuchałeś muzyki z pierwszych Falloutów? Pod tym względem kosi trójkę. No i ci towarzysze - jak dla mnie w NV każdy miał bardzo ciekawą historię, i wykonałem wszystkie zadania z towarzyszami. A w trójce naprawdę fajnymi towarzyszami byli Fawkes... No i nikt więcej. Z sentymentu wypomnę tylko Ochłapa.
Żartujesz w nv po jakichś 2 godzinach wyłączyłem radio i podziękowałem a westernowe kawałki podczas włóczenia się po pustkowiach wcale nie polepszały mojej opinii bo włócząc się po pustyni już miałem wrażenie że gram w Western.W F3 jak leciało i "don't wanna set the world on fire" to odrazu się czuło klimat lat 50 .Pozostali towarzysze tych których nie wymieniłem byli nudni i nieciekawi wykonując ich questy miałem ochotę wykonać słynny numer z postala 2 gdy wsadzamy sobie granat do buzi .Jako ciekawych z new vegas moge również zaliczyć 3 towarzyszy z pierwszego dlc.Poza tym z fallout 3 również można wymienić ciekawych towarzyszy z dlc Mothership zeta jak np samuraja którego nie szło zrozumieć .
Cytat: HostelPL Żartujesz w nv po jakichś 2 godzinach wyłączyłem radio i podziękowałem a westernowe kawałki podczas włóczenia się po pustkowiach wcale nie polepszały mojej opinii bo włócząc się po pustyni już miałem wrażenie że gram w Western.
Napiszę jeszcze raz - po wyłączeniu radia słychać było co? Jedyną i niepowtarzalną muzykę z F1 i F2! I tu NV miażdży F3. Choć prawda, radio było w Nowym Vegas słabe. Co z tego że dwie (w sumie nawet trzy) stacje, skoro na każdej te same kawałki?
Gra zajeb**ta ale nie mogę znaleźć żadnych questów pobocznych... SERIOUSLY, znalazłem 1 a i tak nie mogę go ukończyć. Grę przeszedłem jak na razie 3 razy.
Cytat: Daiki820 Gra zajeb**ta ale nie mogę znaleźć żadnych questów pobocznych... SERIOUSLY, znalazłem 1 a i tak nie mogę go ukończyć. Grę przeszedłem jak na razie 3 razy.
No nie wiem co w niej takiego zajeb**tego ale OK. Dla mnie to najgorsza część fallouta, baa nawet jej nie zaliczam do serii fallout.
Mnie też nie zawiodła. Bawiłem się przy niej dobrze kilkadziesiąt godzin, potem jeszcze w te DLC... Naprawdę nie wiem czego oczekiwali od F3 ci wszyscy malkontenci.
Cytat: IgI123 Mnie też nie zawiodła. Bawiłem się przy niej dobrze kilkadziesiąt godzin, potem jeszcze w te DLC... Naprawdę nie wiem czego oczekiwali od F3 ci wszyscy malkontenci.
Fabułą była do dupy nie ma co się ukrywać . W porównaniu do F1 i F2 gdzie były dwa wątki fabularne Fallout 3 mógł się schować dosłownie. Do dupy klimat co z tego że było pustkowie skoro wszystko przypominało stricte Obliviona samo tworzenie postaci jak i same tekstury NPC były niemal że w 100% podobne do tych z Obliviona + zmiana odcienia skóry i inne ubranie i włosy.
Czar prysł po prostu, niby czemu tak się deklarowali w New Vegas że to będzie powrót do korzeni Fallouta i wróci dawny jego klimat. Bo w Fallout 3 tego nie było (no chyba że wgrasz se mody do gry ). I to był największy minus tej gry brak klimatu z F1 i F2 i lipna krótka fabuła.
w New Vegas Poprawili klimat gry + nieco fabułę. No i te krótkie DLC do F3 porażka jazda po bandzie na całego. Dopiero teraz ta firma poszła do rozum do głowy i wydawać będzie duże DLC a nie jakieś przygody. Dobrym przykładem będzie Skyrim.
A zatem mam szczęście że najpierw zagrałem w F3, a potem dopiero w Obka, bo pewnie też bym się czepiał o takie pierdoły.
Mi tam fabuła bardzo się podobała. Szukanie ojca przez połowę gry po to, żeby mu się nagle umarło (może nie było to jakieś potężne fabularne pieprznięcie, no ale cóż), praca nad tym całym projektem, szukanie G.E.C.K.A, wmieszanie się Enklawy i Bractwa Stali... Fabuła na pewno mniej ciekawa niż w F1 czy 2, ale na pewno lepsza niż ta z NV? Tam tylko dołączaliśmy do jednej ze stron konfliktu, robiliśmy kilka questów i wio walczyć o zaporę... Jedynie wątek Platynowego Sztonu i Benny'ego był ciekawy, reszta to lipa.
Stołeczne Pustkowia klimatem nie dorównują Kalifornii z pierwszych dwóch części czy Vegas, ale zrujnowany Waszyngton to wciąż miłe miejsce. No i to radio...
No i sprawa DLC. Nie rozpieszcza jak te do NV (Mothership Zeta był strasznie lipny, Operacja Anchorage to zwykła wyrzynka, no ale reszta ujdzie), ale i tak było chyba lepiej niż chłam w postaci kilku przedmiotów i misji, za które każą płacić sobie twórcy, nieprawdaż?
@Daiki820: questów jest mało, bardzo mało, ale wszystkie są bardzo długie i wielowątkowe. Jest jednak pełno postaci które zlecają wiele mniejszych zleceń typu przynieś, podaj, pozabijaj, a nie ma informacji o tym w dzienniku. długaśny post wyszedł, cholera
A mi się wszystko podobało - fabuła, misje, DLC. Fakt - jest to coś innego niż poprzedniczki, ale nic nigdy nie będzie to samo. Mnie klimat wciągnął i dostałam to czego oczekiwałam.
UWAGA: Aby komentować materiały na MiastoGier.pl trzeba być zalogowanym. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się korzystając z formularza na górze strony. Jeśli chcesz zarejestrować nowe konto, uczynisz to w tym miejscu.
PEGI oraz Wymagania Sprzętowe
Pomoc: Kliknij na symbolu aby zobaczyć wyjaśnienie!